
Słoneczne,tropikalne klimaty zapanowały w moim mieście:-) Plaża na rynku Manufaktury kusi i zaprasza do zabawy...:-)
KOCHANE! Mam niestety problemy z domowym sprzętem i moje blogowanie zostało utrudnione. Całe szczęście nie jestem uziemiona całkowicie i mogę odwiedzać Wasze strony:) Na początku podzielę się z Wami moim SZCZĘŚCIEM!!! Dostałam piękne przesyłki,które sprawiły mi ogromną radość:-) KINGA (FemiArt) przygotowała dla mnie przemiłą niespodziankę:-)Same zobaczcie!!!DZIĘKUJĘ PRZEPIĘKNIE!!!KOCHANA JESTEŚ!


Prawdziwy skarb z bałtyckich głębin. Część z Was wybiera się pewnie nad morze...Dlatego pomyślałam,że przypomnę o zaletach słonecznego bursztynu i zmotywuję Was do porannego spaceru brzegiem morza by wyzbierać cenne okazy na wakacyjną pamiątkę, biżuterię czy nalewkę ... Bursztyn ma właściwości bakteriobójcze. Zawiera cenne mikroelementy :wapń, żelazo, magnez, potas, krzem ,kwasy żywiczne oraz związki organiczne połączone z jodem. To sprawia,że jego cudowne działanie i zastosowanie jest nieograniczone:-) Dziś chciałabym wam polecić prostą nalewkę ze słonecznego,złocistego jantarka:) Nalewka bursztynowa ma wszechstronne zastosowanie. Najlepiej pić ją jesienią i zimą,kiedy atakuje nas grupa( 3 krople w herbacie). Tą miksturą można codziennie nacierać plecy i klatkę piersiową podczas zapalenia płuc i oskrzeli, przy gorączce i przeziębieniu. Przy migrenach i bólach głowy pomoże kilka kropel wmasowanych w skronie.Ja niestety często takie bóle miewam i wspomagam się wtedy takimi kroplami, które pomagają w pewnym stopniu zminimalizować ból. Bóle reumatyczne złagodzi nacieranie chorych stawów . Przepis na ową nalewkę jest bardzo prosty. Około 20-25g drobnego bursztynu należy zalać czystym spirytusem (100-125 ml) . Odstawić na 10 dni w ciepłe miejsce. Od czasu do czasu wstrząsnąć. Po 10 dniach nalewka jest gotowa:) Po wyczerpaniu nalewki można rozdrobnić bursztyn i powtórnie zalać . Polecam... :-) A to broszki, które ostatnio zrobiłam...

Słoneczne ,letnie, zwiewne klimaty opanowały ulice naszych miast. Kwiaty to jeden z najbardziej letnich trendów:-)Dlatego jeśli nie przepadacie za wzorem w kwiaty na waszych letnich sukienkach czy spódnicach -ciekawym pomysłem jest udekorowanie stroju np. broszką w takim kształcie.Wielką miłośniczką takich dodatków jest oczywiście bohaterka "Seksu w wielkim mieście" Carrie Bradshaw :-) Cała moja zabawa z kwiatkowymi broszkami zaczęła się właśnie od podpatrywania zwariowanego, szalonego stylu Carrie. Niestety mój charakter pracy wymaga ode mnie stonowanego biurowego wyglądu...Dlatego na szaleństwa,tęczowe kolory , eksperymenty mogę pozwolić sobie w wolnym czasie:-)A takie brochy mogą zmienić , upięknić:)kreację w jednej chwili... Mogą być kolorystycznie dobrane do reszty stroju lub kontrastowe. Dopinając do torebki jako ozdobę, można odnowić jej look:-) W prosty, tani sposób można wyczarować coś fajnego...Popłynęłam w te klimaty i z pewnością w moich kolejnych wpisach pokażę kolejne broszkowe kwiaty:-) A teraz żegnam się z Wami serdecznie przesyłając słoneczne buziaki!!!Dziękuję za odwiedziny! Pa....











